Niezależnie, czy wynajmujemy mieszkanie, czy chcemy je kupić, jednym z pierwszych pytań, na które musimy sobie odpowiedzieć, a które dla wielu jest kluczowe, to lokalizacja.

Najlepiej zrobić sobie listę aspektów, które są dla nas ważne, a jeszcze lepiej, jeśli są one spisane w kolejności pod względem ważności. Kolejność ta dla każdego oczywiście będzie nieco inna. Jeśli nie masz doświadczenia w przeprowadzkach, nie wiesz, od czego zacząć, poniżej znajdziesz kilka najważniejszych kryteriów, które powinieneś rozważyć.

Po pierwsze – otoczenie. Niezależnie od tego, czy lubisz tętniące życiem centrum miasta, czy ciche, kameralne osiedle, czy jeszcze cichsze otoczenie przyrody, to pierwsza rzecz, którą trzeba rozważyć. Nie zawsze wnioski są oczywiste. Nie tylko centrum tętni życiem dniem i nocą, ale też nie wszędzie w centrum jest zawsze głośno. W samej Warszawie też znajdą się tereny leśne, nie tylko na obrzeżach, jak Kabaty, ale też na Bielanach czy na Bródnie albo Tarchominie. Więc nie trzeba szukać pod Warszawą – choć oczywiście można.

Komunikacja to równie ważny aspekt. Nawet, jeśli poruszasz się samochodem, obecność i ilość komunikacji miejskiej bywa istotna. Jeśli wynajmujesz mieszkanie, zazwyczaj to rozwiązanie relatywnie chwilowe, przy zakupie – już nie. Uwzględnij więc różne ewentualności – blokad, korków, zepsutego auta, ale też kto najczęściej Cię odwiedza i w jaki sposób dojeżdża. Przeprowadzka w Warszawie (lub do Warszawy) daje pod rozwagę więcej kryteriów, niż gdziekolwiek indziej, choćby ze względu na metro, ale też rozbudowaną sieć kolejową – miejską i podmiejską. Może się okazać, że zamiast jechać przez całe miasto samochodem albo pięcioma autobusami, w wymarzone miejsce dostaniesz się SKM-ką jadąc 3 stacje. Czy weźmiesz pod uwagę łatwość dojazdu do pracy, zależy od Ciebie. Niektórzy wychodzą z założenia, że mieszkanie kupuje się dla siebie na zawsze (albo przynajmniej na bardzo długo), a pracę zawsze można zmienić. Słusznie. Z drugiej strony, szczególnie przy wynajmowaniu, dwugodzinny dojazd do biura może być prawdziwą zmorą, i takie miejsce, niezależnie, jak piękne, wcale nie przyniesie Ci szczęścia. Pamiętaj też o istniejących, ale i planowanych drogach.

Szczególnie, jeśli nie traktujesz mieszkania tylko jak miejsca do spania, ważny może być widok. Ale pamiętaj, że to, że teraz okna wychodzą na las, łąkę, ogródki działkowe, albo na panoramę całego miasta, nie znaczy, że za rok nie powstanie tu kolejne osiedle albo wieżowiec, który to wszystko zasłoni. Warto więc rozejrzeć się, czy nie ma w najbliższym otoczeniu miejsca, którego zagospodarowanie w najbliższym czasie nie zmieni całej okolicy. Deweloperzy działają na granicy prawa, coraz bardziej je naginając, potrafią wykupić nawet najmniejszą działkę, żeby tylko postawić tam kolejny budynek. Oprócz potencjalnych możliwości, które widać na pierwszy rzut oka, warto zobaczyć miejscowy plan zagospodarowania. Istnieje ryzyko, że i on kiedyś się zmieni, ale daje dość wiarygodną informację, jak okolica będzie wyglądać w przyszłości.

Bliskość choćby jednego sklepu, jednej apteki, dentysty, przychodni, bazarku, oddziału banku, poczty, a mając albo planując dzieci – również przedszkola i szkoły – to kryterium, nad którym warto się pochylić. Co dla Ciebie jest ważne? Z czego korzystasz często, co Ci jest potrzebne? Co przydaje się rzadziej, ale mimo wszystko warto mieć pod ręką? Równie dobrze może to być budka z kebabem albo siłownia miejska. Spisz te rzeczy wcześniej, bo szukając nowego lokum o połowie rzeczy i tak zapomnisz. Może w okolicy jest większy market, ale na piechotę za daleko, wchodzi więc w grę samochód lub komunikacja. Ale przecież czasem wyskakuje nagła potrzeba, albo o czymś po prostu zapomnisz. Po jedną rzecz lepiej wyskoczyć na kilka minut.

Warto zasięgnąć opinii sąsiadów – na każdy temat. Może jest w sąsiedztwie ktoś, kto systematycznie urządza głośne imprezy (albo awantury), a może w okolicy albo na danym osiedlu systematycznie występuje jakaś poważna awaria, która znacznie utrudnia życie. A może okoliczny dom kultury regularnie organizuje jakieś wydarzenie, które może się okazać dla Ciebie ważne albo szczególnie interesujące. Może jest jedna siłownia na drugiej, ale np. nie ma basenu – albo odwrotnie. Jeśli planujesz wynająć mieszkanie i masz taką możliwość, zapytaj obecnych lokatorów o współpracę z właścicielem. Bywa, że nie ma żadnych problemów, albo ze wręcz właściciel jest bardzo pomocny i dba o maksymalne zadowolenie najemcy, ale zdarza się też, że ma on dziwne wymagania albo notorycznie robi „naloty” pod nieobecność najemcy.

Mimo, że inne rzeczy mogą być ważne, kiedy wynajmujesz, a inne, kiedy kupujesz, lokalizacja i otoczenie zawsze będą miały wpływ na Twoje zadowolenie z mieszkania.

Autor: Katarzyna Grochólska