Najgorsze za Tobą: planowanie, układanie, wyrzucanie, sprzątanie, analizowanie, ładowanie, pakowanie, pakowanie, pakowanie… Projekt Przeprowadzka Warszawa skończony. Teraz wystarczy się rozpakować, urządzić i zacząć nowy etap w życiu. I w tym momencie następuje paraliż. Nagle stoisz przed stosem pudeł, worków, rozkręconych mebli, a jak poszło dobrze, masz do przejścia wąską ścieżkę między pokojem a łazienką, a żeby wejść do kuchni wystarczy tylko jeden skok nad pudłem z butami. Albo książkami. Nie pamiętasz.

Wróćmy więc do etapu rozpakowania samochodu. Jeśli dobrze wszystko zaplanowałeś i spakowałeś, kartony masz opisane a worki zaklejone albo zawiązane różnymi kolorami taśmy. Wnosząc więc wszystko do nowego lokum zacznij od razu wstawiać je wszystkie do odpowiednich (docelowych) pomieszczeń. Musisz liczyć się z tym, że niektóre rzeczy będziesz wypakowywać jeszcze przez kilka dni. Zacznij więc od tego, co na pewno będzie potrzebne od razu. Najpierw wyjmij podstawowe rzeczy w kuchni – czajnik i kubki albo szklanki, kawa i herbata. Jeśli masz ze sobą jakieś jedzenie, od razu wstaw do lodówki i zamrażalnika to, co może się zepsuć. Znajdź karton z talerzami i sztućcami, otwórz i zostaw w dostępnym miejscu.

To samo zrób w łazience: powieś ręcznik, znajdź kosmetyki do mycia, szczoteczki i pastę do zębów, wyjmij papier toaletowy. Czeka Cię dużo pracy, będziesz co jakiś czas odpoczywać. Zostaw więc wolną kanapę albo fotele. Skręć i ustaw łóżko w sypialni, naszykuj pościel.

Masz już wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, możesz więc zacząć działać. Najlepiej robić to systemowo, pomieszczenie po pomieszczeniu. Ale je też warto podzielić. Jeśli meble są już na miejscu, zastanów się, czy stoją tam, gdzie powinny – puste łatwiej przesuwać – i wytrzyj kurze. Jeśli musisz skręcić swoje, zacznij robić to w kolejności od tych, które będą na końcu pokoju, w stronę wejścia.

Następną rzeczą jest rozpakowanie po jednym kartonie w każdym pomieszczeniu; takim, którego wypakowanie zajmie najwyżej parę minut, a jednocześnie dość dużym. Ustaw go na środku pokoju albo w innym, dostępnym z każdej strony miejscu. Będzie on służył do zbierania śmieci, jak np. folie, papiery, gazety, worki, pozostałe kartony. W przedpokoju może to być pudło z kurtkami zimowymi, w kuchni – z garnkami, w sypialniach – z pościelą, a w salonie – z odkurzaczem. Ten z kolei też powinien być wypakowany dość szybko, podłączony tak, by nie trzeba go było przełączać za każdym razem – gdzieś w środkowej części mieszkania, najlepiej pod przedłużaczem.

Niektóre drobiazgi będą czekać na swoje miejsce wiele dni. Zacznij od tego, co wiesz na pewno, gdzie będzie na stałe i od tego, co rozpakujesz najszybciej. Lepiej się poczujesz, jak kartony zaczną szybko znikać, ale też spowoduje to, że sprawnie zrobisz sobie więcej miejsca na poruszanie się i na rozkładanie pozostałych rzeczy, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Odkurzacz, mop, ściereczki do kurzu i ręczniki papierowe to teraz Twoi najlepsi przyjaciele. Każdą półkę, szufladę, stolik, blat i każdy kawałek podłogi, który zamierzasz zagospodarować, najpierw umyj. Nie będziesz przecież swoich rzeczy układać na brudnych, zakurzonych i lepiących się meblach.

Niektóre rzeczy będą wymagały więcej pracy. Jeśli masz dużo płyt CD albo książek, możesz wstępnie postawić je na docelowym miejscu nierozpakowane – nie będą zajmowały przejścia, zorientujesz się dość szybko, co zajmie ile miejsca, zwłaszcza, jak masz nowe meble, a jak znajdziesz chwilę, możesz je rozpakowywać w późniejszym czasie. Najważniejsze, to jak najszybciej stworzyć sobie warunki do w miarę normalnego funkcjonowania. To samo dotyczy przeróżnych bibelotów, czasem kosmetyków.

Jedną z mniej oczywistych rzeczy jest ustawienie kwiatów od razu w miejscu docelowym. Jest sporo gatunków roślin, które ciężko znoszą zmianę miejsca (co się wiąże ze zmianą wilgotności, kąta padania światła itp.).

Przy organizowaniu przeprowadzki dużo czasu zajmuje pakowanie, cały proces wywołuje sporo stresu, nawet, jeśli to wydarzenie wyczekiwane, a rozpakowywanie zajmuje jeszcze więcej czasu i powoduje więcej nerwów. Ale jeśli do początku wszystko dobrze zaplanujesz i tego planu będziesz się trzymać, uda Ci się wyjść z tego bez szwanku.

Autor: Katarzyna Grochólska